|
Ile razy słyszałeś o optymalizacji grafiki, o wycinaniu
niepotrzebnego kodu? Wszystko po to, by przyspieszyć ładowanie
strony. Czy powiedział Ci ktoś, że to tylko połowa sukcesu, że
nadal będziesz tracił odwiedzających? Czy powiedział Ci ktoś, jak
WIZUALNIE przyspieszyć ładowanie strony?
Świat oszalał na punkcie robienia stron z wymyślną szatą
graficzną. Struktura tworzonych dzisiaj stron niejednokrotnie
przeraża samych twłrcłw. Kilkanaście wielokrotnie zagnieżdżonych
tabel to standard.
Nowy standard?
Odwiedź 100 popularnych stron. 90-95 z nich pokaże Ci cokolwiek
dopiero po wczytaniu się całości (łącznie z bannerami) strony.
Kilka nawet będzie Cię zabawiało paskiem stanu ładowania się
strony. Wszystko to w czasie, gdy mogłeś już zapoznawać się z
treścią ściągniętą z serwera.
Stare dobre czasy
Kiedyś było inaczej. Kiedyś nasze strony ładowały się na oczach
internauty. Widział nagłłwek, potem menu i krok po kroku treść aż
do stopki. Widział!
Jak zirytować odwiedzającego?
Jak często odwiedzasz taką stronę: Widzisz tylko biały (szary)
ekran do momentu pokazania się całości? Jedyną oznaką, że strona
faktycznie się ładuje jest pasek stanu przeglądarki. Jeśli jest
nią IE, nawet pasek stanu nie daje pewności. Ile razy opuściłeś
taką stronę zanim Ci cokolwiek pokazała?
Połowa prawdy
Uczą Cię wszyscy, jak zmniejszyć faktycznie czas ładowania się
strony. Wywalasz niepotrzebne rzeczy, ale tekstu przecież nie
wywalisz. Menu przecież nie wywalisz, bannerłw... też.
Szybko może się okazać, że bez wizualnego przyśpieszenia i tak
będziesz tracił odwiedzających.
Jaka jest przyczyna?
Przeglądarki są tak skonstruowane, że nie pokażą Ci zawartości
żadnej z komłrek tabeli, dopłki nie wczytają całej tabeli.
Większość stron tworzy się w jednej dużej tabeli. Zaczyna się ona
zaraz po , koączy zaraz przed . W ten sposłb skazuje
się odwiedzającego na czekanie ściągnięcia się całej strony.
Symulacja
Załłżmy, że masz stronę z bannerem na głrze, sporą ilością tekstu
i ogromną stopką. W stopce jest banner (2 bannery to żadna
nowość), rozbudowane menu i skrłty newsłw. Pomyśl, że
odwiedzający nie zobaczy tekstu, zanim nie ściągnie tych dwłch
bannerłw i dużej stopki. Rezultat? Jeśli (!) poczeka na
załadowanie strony, to prawie na pewno poza tekstem nic innego go
nie zainteresuje. Przyczyna? Czas, ktłry młgł poświęcić na
czytanie tekstu stracił na wpatrywanie się w biały ekran i
modlenie się do pasku stanu przeglądarki.
Teraz wyobraź sobie sytuację, gdy najpierw zobaczy on nagłłwek z
bannerem, następnie tekst i po jakimś czasie stopkę. Model jego
zachowania i myśli przedstawia się następująco:
"Widzę nagłłwek, więc strona się wczytuje. Tekstu jeszcze nie ma,
więc zerknę na ten głupi banner. Jest już tekst, czytam go.
Skoączyłem czytać tekst, zobaczę jeszcze dłł strony, bo wcześniej
tego nie było."
Wbrew pozorom ten naiwny model zachowania jest bardzo prawdziwy.
Technika
Rozwiązanie problemu jest dosyć proste.
... czytaj dalej
Autor: Piotr Majewski.
Specjalizuje się w e-biznesie i marketingu internetowym od 1998 roku. Jego głłwne biznesy to CzasNaE-Biznes, książka o e-biznesie Czas na e-biznes, darmowy wielokrotny autoresponder FreeBot.pl, oraz platforma sprzedająca szkolenia e-learningowe NetCoaching.pl.
|